Obowiązkowe OC dla opiekunów psów. Czy to naprawdę konieczne?
Jednym z niekorzystnych – moim zdaniem – zjawisk jest ustanawianie coraz to nowych obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej. Pierwotnie były one zarezerwowane dla zjawisk „masowych”, o dużej szkodliwości społecznej, gdzie brak takiego ubezpieczenia mógł negatywnie wpływać na prawa innych osób do uzyskania odszkodowania. Przykładami są: ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (OC ppm), ubezpieczenie OC rolnika i budynków rolniczych czy ubezpieczenie odpowiedzialności w sferze jądrowej. Podobne zjawisko obserwujemy w przypadku zawodowych ubezpieczeń OC – obok kilku podstawowych profesji coraz więcej zawodów obejmowanych jest obowiązkowym ubezpieczeniem. I to obowiązkowym ubezpieczeniem sensu stricto, a nie jedynie obowiązkiem posiadania ochrony.
Odpowiedzialność cywilna – fundament już istnieje
Generalne zasady odpowiedzialności cywilnej określają przepisy Kodeksu cywilnego – i robią to dobrze. W zakresie ustawowej odpowiedzialności cywilnej powinien ubezpieczyć się każdy, kto posiada mienie, funkcjonuje w społeczeństwie, wykonuje określony zawód czy prowadzi działalność gospodarczą.
Obowiązkowe ubezpieczenia OC powinny obejmować wyłącznie najważniejsze dziedziny życia, w których ryzyko szkód ma charakter powszechny i społecznie doniosły. Nic natomiast nie stoi na przeszkodzie, aby samorządy i organizacje zawodowe wymagały od swoich członków – lub wszystkich wykonujących dany zawód – posiadania ubezpieczenia zawodowego i skutecznie egzekwowały ten wymóg.
Projekt obowiązkowego OC dla opiekunów psów
Ostatnio moją uwagę zwrócił zgłaszany projekt wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia OC dla opiekunów psów. Nie są dla mnie rozstrzygające przytaczane dane statystyczne, np. że w 2024 roku odnotowano 26 588 pogryzień. Skoro doszło do pogryzienia, należą się odszkodowania na zasadach ogólnych wynikających z Kodeksu cywilnego. Zgodnie z prawem za szkody wyrządzone przez psa odpowiada jego opiekun.
W praktyce dochodzenie roszczeń bywa utrudnione i może wymagać postępowania sądowego. Tak jednak dzieje się w wielu sprawach odszkodowawczych. Być może obowiązkowe OC opiekuna psa uprościłoby proces uzyskania świadczenia i ograniczyło problem nieściągalności należności. Pytanie jednak brzmi: czy z tego powodu należy wprowadzać kolejny obowiązek ubezpieczeniowy? Przypadków żądania odszkodowania z tytułu odpowiedzialności cywilnej jest przecież bardzo wiele. Czy w każdej takiej sytuacji powinniśmy wprowadzać obowiązkowe OC?
Opinie społeczne – podzielone stanowiska
Z badań przeprowadzonych przez Rankomat wynika, że 35% respondentów popiera wprowadzenie obowiązkowego OC dla opiekunów psów (13% zdecydowanie, 22% raczej). Przeciwnego zdania jest 28% badanych (15% raczej, 13% zdecydowanie), natomiast 37% nie ma wyrobionej opinii w tej sprawie.
Wśród zwolenników obowiązkowego OC najczęściej pojawiają się następujące argumenty:
- ograniczenie liczby nieodpowiedzialnych opiekunów (50%),
- zwiększenie odpowiedzialności za zachowanie zwierzęcia (49%),
- podniesienie poczucia bezpieczeństwa potencjalnych poszkodowanych (44%),
- łatwiejsze pokrycie kosztów leczenia lub naprawy zniszczonego mienia (43%),
- uporządkowanie sytuacji prawnej w przypadku szkód (39%).
Przeciwnicy wskazują natomiast, że:
- byłoby to kolejne, niepotrzebne obciążenie finansowe (48%),
- stanowiłoby zbyt dużą ingerencję państwa w życie prywatne (41%),
- większość psów nie stanowi realnego zagrożenia (33%),
- egzekwowanie takiego obowiązku byłoby problematyczne (24%),
- obecne przepisy wystarczająco regulują odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez psy (21%).
Czy potrzebujemy kolejnego obowiązkowego OC?
Stoję na stanowisku, że wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia OC dla opiekunów psów jest zbędne. Znaczna część właścicieli i opiekunów psów posiada już ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, które obejmuje także szkody wyrządzone przez zwierzęta domowe, w tym psy. Sytuacja może dodatkowo ulec zmianie po wprowadzeniu obowiązku czipowania psów – projekt w tej sprawie został już zaakceptowany przez rząd i skierowany do Sejmu.
Rozważyłbym natomiast wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia OC dla właścicieli lub opiekunów ras uznanych za agresywne, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych. Takie rozwiązanie byłoby bardziej proporcjonalne i skoncentrowane na rzeczywistym źródle podwyższonego ryzyka.
W mojej ocenie nie każde utrudnienie w dochodzeniu roszczeń powinno automatycznie prowadzić do tworzenia nowego obowiązku ubezpieczeniowego. System odpowiedzialności cywilnej już dziś daje podstawy do dochodzenia odszkodowań – kluczowe jest jego sprawne egzekwowanie, a nie mnożenie kolejnych obowiązkowych polis.